loading...
16 maja , im.: Andrzeja, Jędrzeja, Małgorzaty
VI Niedziela okresu wielkanocnego | Wspomnienie obowiązkowe Św. Andrzeja Boboli

Galeria

Dzień Matki

W niedzielnej  modlitwie szczególnie będziemy pamiętać o naszych matkach z okazji ich święta. Niech Najświętsza Maryja Panna, wzór macierzyńskiego serca, nieustannie wyprasza potrzebne dary, a wdzięczność i miłość najbliższych zawsze radują Wasze serca. 

 W intencji żywych i zmarłych matek odprawiamy Nowenne Mszy św. Imiona swych matek można wpisać na specjalnych kopertkach wyłożonych w ławkach. Niech nasza modlitwa, ofiarowanie Mszy św.   i wdzięczna pamięć,         będą wyrazem wdzięczności za ich matczyną miłość i poświęcenie.                                                                                                                                                                 

 

Matczyna miłość nie jest czymś, za co się odpłaca,

ale czymś, co należy przekazać dalej swoim dzieciom.

 Nigdy nie potrafi wypowiedzieć człowiek, wyrazić słowami, czym jest dla niego matka, ale to jedno może powiedzieć, że jest po Bogu największą łaską i  dobrodziejstwem. Wielki Augustyn i Ozanam nazwali ją Aniołem stróżem, pod którego skrzydłami ukrywamy się, znajdujemy drogę bezpieczną wśród skał i nad przepaściami. Matka jest promieniem Bożej Opatrzności. Pisał jeden z poetów, że matka to ogień, a dzieci to światło. Po jasności światła poznajemy siłę ognia.   Matka to krzew winny, a dzieci to latorośle. Po latoroślach poznajemy co wart jest winny krzew. Matka to drzewo życia, a dzieci są owocami – “po owocach poznacie je”. Matka to zegar, a dzieci to wskazówki. Wskazówki zapowiadają, która wybiła godzina. Matka to pióro, a dzieci są pismem. Po charakterze pisma, poznaje się piszącego. Matka to jakby wiosło, a dzieci to łódka. Płyną tam, gdzie je wiosła                  kierują. Matka to królowa, a dzieci to jej poddani. Pod berłem mądrej królowej są szczęśliwe. Jak widać, matka jest fundamentem szczęścia doczesnego i wiecznego swoich dzieci, swojej rodziny, jednak pod warunkiem, że fundament ten mocno zakorzeniony jest w Bogu. “Niewiastę dzielną któż znajdzie? Jej wartość   przewyższa perły. Otwiera usta z mądrością, na języku jej miłe nauki. Chwalić   należy żonę bogobojną” (Prz 31,10).

Jeśli chcemy, aby inaczej wyglądały dziś nasze rodziny, szkoły i parafie, to  potrzeba nam dużo modlących się matek. Matki muszą dziś stanąć w pierwszych szeregach obrońców wiary i czystości obyczajów. Nie mogą zapominać, że mają być pomocą do dobrego, a nie do złego. Zdarza się coraz częściej, że same idą krok w krok z falą zepsucia, które godzi w życie ludzkie, w skromność i czystość obyczajów. Niektóre z nich tolerują nawet niewiarę. Spotyka się matki, z którymi własne dzieci toczą boje o prawo do Boga, do wychowania religijnego.  Czy w  takich rodzinach, będzie ład i porządek? Czy wyrośnie nowych ludzi  plemię? Czy nasz kraj pod skrzydłami takich matek będzie krainą żywych, czy umarłych? “Czuwajcie, bo szatan jako lew ryczący krąży wokół was…” (1 P 5,8). “Nad córką zuchwałą wzmocnij czuwanie, aby czując ulgę, nie wyzyskała                              sposobności” (Mdr 26,10).

Domaga się, aby każda matka pilnowała ognia chrześcijańskich obyczajów w jej domu, w jej rodzinie. Inaczej spełni się nad nią – biada! Marnie skończy.  Potwierdza to samo życie. Jeśli ma być lepiej w domach, rodzinach, społeczeństwie, to koniecznie musi wrócić miłość i wiara – silna, ufna i głęboka. Nic jej nie zastąpi. Na straży wiary i czystości obyczajów musi stanąć przede wszystkim matka! Czeka waszej pomocy Kościół, abyście go wspierały w trosce o wychowanie waszych dzieci. Trwajcie mocne w wierze!