loading...
22 września , im.: Maury, Milany, Tomasza
Piątek XXIV tygodnia okresu zwykłego

Galeria

Piątek, 22 Września

Pierwszy list do Tymoteusza 6,2c-12.

Najmilszy: Tych rzeczy nauczaj i do nich zachęcaj!
Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z pobożnością,
to jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, sprzeczka, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia,
ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i pozbawionych prawdy – ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku.
Wielkim zaś zyskiem jest pobożność w połączeniu z poprzestawaniem na tym, co się ma.
Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy z niego wynieść.
Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni.
A ci, którzy chcą się bogacić, popadają w pokusę i w zasadzkę diabła oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubie i zatraceniu.
Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zbłądzili z dala od wiary i sobie samym zadali wiele cierpień.
Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością.
Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobywaj życie wieczne: do niego zostałeś powołany i o nim złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.

Księga Psalmów 49(48),6-7.8-10.17-18.19-20.

Dlaczego miałbym się trwożyć w dniach niedoli,
gdy otacza mnie złość podstępnych,
którzy ufają swoim dostatkom
i chełpią się ogromem swych bogactw?

Nikt przecież nie może siebie samego wykupić
ani uiścić Bogu ceny za siebie należnej.
Nazbyt jest kosztowne wyzwolenie duszy
i nigdy mu na to nie starczy,
aby żyć wiecznie i nie ulec zagładzie.

Nie martw się, gdy ktoś się wzbogaci,  
gdy wzrośnie zamożność jego domu,
bo kiedy umrze, nic nie weźmie z sobą,
a jego bogactwo za nim nie pośpieszy.

I chociaż w życiu schlebia sam sobie:
«Będą cię sławić, że urządziłeś się dobrze»,
iść musi do pokolenia swych przodków,
do tych, co na wieki nie ujrzą światła.

Ewangelia wg św. Łukasza 8,1-3.

Jezus wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu
oraz kilka kobiet, które zostały uwolnione od złych duchów i od chorób, Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów;
Joanna, żona Chuzy, rządcy Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały, udzielając ze swego mienia.

Św. Grzegorz Wielki

„Do skóry przylgnęły mi kości, kiedy zniszczało moje ciało” (Hi 19,20 Wlg). Kości wskazują na siłę ciała, a ciało na jego słabość. Ponieważ Chrystus i Kościół są jedną osobą, co mogą reprezentować kości? Pana? Ciało? Uczniów, którzy w godzinie Jego męki znali tylko mądrość słabych. A skóra, która jest zewnętrzna w stosunku do ciała i pozostaje na ciele, reprezentuje święte kobiety, które – gotowe do pomocy cielesnej – usługiwały Panu.
Kiedy Jego uczniowie, wciąż tak słabi, głosili ludziom wiarę w prawdę, byli ciałem połączonym z Jego kośćmi. A kiedy święte niewiasty przygotowywały to, czego potrzebował na zewnątrz, były jak skóra, która przylega do ciała. Kiedy jednak nadeszła godzina krzyża, Jego uczniów ogarnął strach z powodu prześladowań ze strony Żydów: jeden po drugim uciekali, ale kobiety pozostały. Jego ciało zostało zniszczone, ale kości Pana wciąż pozostały przytwierdzone do Jego skóry, ponieważ Jego moc, w obliczu ucieczki uczniów w chwili męki, znalazła te kobiety bardzo blisko Niego. […] Kobiety nie bały się, nie uciekły, a nawet, jak świadczy Pismo Święte, trzymały się przy Nim aż do złożenia do grobu.
Dlatego Pan może powiedzieć: „Do skóry przylgnęły mi kości, kiedy zniszczało moje ciało”. To znaczy ci, którzy powinni być najbardziej przywiązani do mojej siły, przestraszyli się w czasie mojej męki, a te, którym powierzyłem zewnętrzne usługi, znalazłem w czasie mojej męce, nieustraszone, wiernie przywiązane do mnie.



Źródło: http://ewangelia.org/rss/v2/evangelizo_rss-pl.xml